czwartek, 14 listopada 2013

Wołoszki – wieś, którą wymazano z mapy.

Wieś Wołoszki istniała kilka wieków opierając się dzielnie przeciwnością losu i zawieruchą wojennym aż do dnia, gdy została wymazana z mapy.
W „Słowniku Geograficzny Królestwa Polskiego I Innych Krajów Słowiańskich” wydanym w 1880 roku, w Tomie XIII odnajdujemy potwierdzenie faktu istnienia wsi już w dawnych czasach: „Wołoszki, wś, pow. bialski, Gm. Połoski, par. r. gr. Kopytów, ma 7 dm., 47 mk. 146 mr. W 1827 r. było 5 dm., 42 mk., par. Kodeń”. (W tekście zachowano oryginalną ówczesną pisownie).

Fragment Mapy z Atlasu Historycznego Rzeczypospolitej Polskiej wydany z zasiłkiem Akademii Umiejętności w Krakowie. Epoka Przełomu z wieku XVI-go na XVII-sty”.
Natomiast na podstawie mapy z 1933 roku bez trudu możemy ustalić, że wieś ta istniała jeszcze w okresie międzywojennym.


Fragment Mapy Wojskowego Instytutu Geograficznego Skala 1 : 100 000 – „Słowatycze PAS 41  SŁUP 37”. Wyd 1933 rok.
Aby ustalić dokładnie, gdzie znajdowała się wieś Wołoszki i znaleźć odpowiedź, kiedy i w jaki okolicznościach wieś przestała istnieć wyruszamy w teren. Jedziemy do wsi Kopytów położonej w województwie lubelskim Gm. Piszczac, z której następnie polnymi drogami skierujemy się do nieistniejącej obecnie wsi Wołoszki.



Na skrzyżowaniu dróg w okolicach Kopytowa natrafiamy na dość ciekawy pomnik, z którego został usunięty napis, jakie wydarzenie miał upamiętniać? Czyżby to był pomnik upamiętniający przemarsz I Brygady Legionów, o którym wspomina Bolesław Górny w Monografii Powiatu Bialskiego? Ale tą ciekawostką zajmiemy się innym razem.



W drodze do Wołoszek odwiedzamy sędziwego mieszkańca jednej z sąsiednich wsi, który jak nas poinformowano może coś na ten temat wiedzieć. Powołując się na wspólnego znajomego poprosiliśmy starszego Pana, aby nam opowiedział o Wołoszkach i o tym, w jaki sposób wieś przestała istnieć. Jak się okazało nasz rozmówca mimo upływu wielu lat od tamtych wydarzeń nie był zbytnio chętny do rozmowy na temat przeszłości stwierdzając, że czasami jest lepiej za dużo nie mówić. Ale w końcu obietnicą, że nikomu nie zdradzimy, z kim rozmawialiśmy na ten temat przekonujemy starszego Pana do krótkiej opowieści. Dopiero po tej wizycie zdaliśmy sobie sprawę z tego jak bardzo drażliwy temat poruszyliśmy.

Cerkiew prawosławna w Kopytowie pod wezwaniem Jana Teologa Ewangelisty.

Z relacji naszego rozmówcy wynikało, że położona na uboczu wieś Wołoszki przetrwała okres II wojny światowej i istniała do lipca 1947 roku.
To właśnie w 1947 roku rozpoczyna się tzw: „Akcja Wisła”, w ramach, której ludność pochodzenia ukraińskiego miała zostać przesiedlona na ziemie zachodniej i północnej polski na tzw: „Ziemie Odzyskane”. Oficjalna komunistyczna propaganda tłumaczyła konieczność przesiedlenia ludności cywilnej pochodzenia ukraińskiego, likwidacją band UPA, które to miały znajdować zaplecze we wsiach ukraińskich.


W tym miejscu kończy się asfalt, od tej pory będziemy się poruszać polnymi drogami.

W ramach tzw: „Akcja Wisła”, ten sam los spotkał mieszkańców wsi Wołoszki.
Pewnej lipcowej soboty 1947 roku, we wsi Wołoszki pojawiło się wojsko, które nakazało wszystkim mieszkańcom wsi spakowanie swojego dobytku. W tym miejscu należałoby zaznaczyć, że wszyscy mieszkańcy wsi bez wyjątku zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i zostali skierowani na stację w Chotyłowie. To właśnie ze stacji kolejowej w Chotyłowie wyruszały transporty kolejowe przesiedlanej ludności pochodzenia Ukraińskiego z powiatu bialskiego.




Ale jak opowiada nasz rozmówca wielu wysiedlonych tak naprawdę wcale nie było Ukraińcami, na listach przesiedleńczych znaleźli się z uwagi na to, że byli wyznawcami religii obrządku wschodniego (Prawosławni, Unici) i na nic się zdały tłumaczenia, że oni są Polakami. Nasz rozmówca doskonale zapamiętał ten dzień.
„Mieszkańców Wołoszek wysiedlono w sobotę, następnego dnia ludzie z mojej wsi bali się pójść do kościoła wszyscy byli przerażeni i mówili tylko o tym, że całą wieś bez wyjątku zabrali do wywózki. Z naszej wsi i innych też zabierali ale nigdzie tak nie było, żeby całkiem wieś została pusta bez żywej duszy”.
Co się stało z opuszczoną wsią? Według opowieści naszego rozmówcy opuszczone gospodarstwa przejmowało państwo i miały być zasiedlone przez Polaków wysiedleńców z dawnych ziem polskich na wschodzie, które po drugiej wojnie światowej zostały zagarnięte przez ZSRR. Ale czasami bywało i tak, że gospodarstwa te były podpalane przez bandy UPA, które nie chciały dopuścić do osiedlania się tu Polaków.
Jak nam mówi nasz rozmówca nie wie co się stało z zabudowaniami w Wołoszkach gdyż po wysiedleniu mieszkańców nigdy już tam nie był i się tą sprawą nie interesował nie chcąc się narazić. To były takie czasy, że lepiej było za wiele nie mówić i również lepiej było nie pytać. „Różnie ludzie gadali na ten temat ale ja nie wiem co jest prawdą to i powtarzał nie będę”.  Żegnamy się ze starszym Panem dziękując mu za rozmowę i ruszamy do Wołoszek.

Mijamy ostatnie zabudowania w Kopytowie, przed nami tylko łąki, pola i lasy.




Jako ciekawostkę podam, że odszukałem „SKOROWIDZ MIEJSCOWOŚCI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ”. Opracowany Na Podstawie Wyników Pierwszego Powszechnego Spisu Ludności z Dn. 30 Września 1921 R. I Innych Źródeł Urzędowych.
W Tomie IV Województwo Lubelskie wydanym w 1924 roku. W tabelach odnajdujemy wieś Wołoszki, przy której w kolejnych rubrykach możemy dowiedzieć się ilu mieszkańców zamieszkiwało we wsi, ile znajdowało się budynków a także, w rubryce wyznanie odczytujemy, że wszyscy mieszkańcy byli bez wyjątku wyznania prawosławnego. Ale co ciekawsze w rubryce narodowość odczytujemy, że również bez wyjątku wszyscy mieszkańcy podali polska. Na ile były wiarygodne cyferki podane w owym spisie ludności? Na to pytanie mogliby nam odpowiedzieć tylko mieszkańcy wsi Wołoszki.


Skręcamy w lewo tu wyraźnie widać, że droga jest używana sporadycznie. Za chwilę będziemy zmuszeni pozostawić nasz samochód i pokonać ostatni około kilometrowy odcinek naszej podróży pieszo.



Dzięki temu, że poruszamy się pieszo dostrzegamy w pobliżu leśnej drogi wśród gęsto rosnących drzew złamany stary betonowy słup. Czym był i jaką rolę spełniał na tym pustkowiu? Według naszych wstępnych ustaleń zostało nam jeszcze do przejścia około 700 metrów.



Idąc leśną drogą dyskutujemy na temat usłyszanej opowieści, każdy z nas ma inne zdanie na tamte czasy i wydarzenia. Ale na szczęście nie do nas należy wydawanie sądów. Naszym zadaniem jest tylko uchronić przed zapomnieniem to miejsce.




Wreszcie wychodzimy z ciemnego ponurego lasu na rozległe łąki. Nasze nagłe pojawienie się wypłasza dziką zwierzynę, która umyka przed nami na bezpieczną odległość.
Przed nami najtrudniejsze zadanie odnalezienia śladów dawnej wsi, pokonując ostatnie metry do miejsca, w którym dawniej znajdowała się wieś zadajemy sobie pytanie, czy po tylu latach coś jeszcze pozostało i czy uda nam się zlokalizować dawną wieś?





Mimo że najpierw ludzie, a potem przyroda zacierała ślady istniejącej tu kilka wieków wsi to jednak udaje się nam dostrzec jej ślady. Istniejące tu przez lata domy odcisnęły głęboko swoje ślady w tej ziemi. Nanosząc współrzędne geograficzne N 51º 57´ 18. 83ʺ  E 23º 30´ 50. 61ʺ, zastanawiamy się jak by wyglądała dziś ta wieś? Z opowieści starszego mężczyzny wiemy, że znajdowało się tu kilkanaście drewnianych domów w typowym stylu dla rejonów nadbużańskich.





Chociaż nie odnaleźliśmy zbyt wielu śladów mogących świadczyć o istnieniu w tym miejscu wsi a i te, które dzisiaj zauważyliśmy wkrótce zapewne przestaną istnieć to i tak jesteśmy zadowoleni z dzisiejszej wyprawy.



Krótki jesienny dzień zmusza nas do udania się w drogę powrotną wpierw przez las do daleko pozostawionego samochodu, a potem domu.

Mieszkańcy Wołoszek nigdy nie powrócili do swoich domów.







Źródła:

- „Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich”. Wydany pod Redakcyą Filipa Sulimierskiego, Bronisława Chlebowskiego, Władysława Walewskiego, wyd. 1880 r.
- Fragment mapy pochodzi z: „Atlasu Historycznego Rzeczypospolitej Polskiej wydany z zasiłkiem Akademii Umiejętności w Krakowie. Epoka Przełomu z wieku XVI-go na XVII-sty” wyd.1899-1904 r.
- Fragment Mapy Wojskowego Instytutu Geograficznego Skala 1 : 100 000 – „Słowatycze PAS 41  SŁUP 37”. Wyd 1933 rok.
- SKOROWIDZ MIEJSCOWOŚCI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ”. Tom IV. Województwo Lubelskie. Wyd. 1924 rok.
- Mgr.pr.Bolesław Górny – „Monografia Powiatu Bialskiego Województwa Lubelskiego” wyd.1939 r.
- Szczególne podziękowania dla naszego rozmówcy, którego życzeniem było zachować anonimowość.
- Własne obserwacje terenowe i ustalenia.

22 komentarze:

  1. Cenna historia. Można by powiedzieć, że tragiczna historia wsi, ludzi jakich wiele było w tamtym czasie... ale w innych rejonach Polski np. bardziej w kierunku pd-wsch. Nie sadziłem, że w tym rejonie także tak brutalnie potraktowano ludność "ukraińską". Na marginesie, czy UPA faktycznie aktywnie tutaj działała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.rasil.home.pl/rrh_7_2009/09_a_kolasa.pdf

      tutaj trochę dokładniejszych informacji na temat UPA na pd.podlasiu

      Usuń
  2. Tak dla przykładu zbrojny napad dokonany przez UPA na urząd w Kodniu. Chociaż trzeba to powiedzieć, bandy UPA na naszych terenach były trochę inaczej nastawione i nie zebrały tak krwawego żniwa wśród ludności cywilnej tak jak to miało miejsce w innych regionach. Ale to bardziej wynikało z faktu istnienia silnego polskiego zbrojnego podziemia na naszych terenach i podziału terenu na strefy wpływów, niż jakiś dobrych intencji ze strony UPA. Bo przecież musimy pamiętać, że organizacja ta dążyła do stworzenia czystego etnicznie państwa ukraińskiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe Było też Miasto Lewkowo na terenach Dokudowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście Lewkowo również stanowi ciekawostkę, ale są to jednak czasy znacznie odleglejsze a i przyczyny upadku tego miasta były również zupełnie inne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli chodzi o pozostałości, po cywilizacji, tj. słupy i wszelkiego rodzaju druty kolczaste, to po prostu pamiątka po letnim wygonie bydła z PGR Połoski, które miało tu letnie pastwiska dla krówek. Były tu też wiaty, które zostały rozebrane w latach 80-tych ubiegłego wieku. Co do historii, to niestety moja babcia już zmarła, a pamiętała nawet ludzi, którzy tam żyli. Tak, w całości byli to obywatele Rzeczpospolitej Polskiej, tak jak wszyscy obywatele okolicznych wsi. Narodowość też w większości mieli Polską, a jedynie wyznanie było różne ze względu na dynamiczne zwroty kart historii, niezależne przecież od samych mieszkańców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Panu za ten wpis, ponieważ stanowi on potwierdzenie informacji, jakie uzyskaliśmy od naszego rozmówcy. Oczywiście wiedzieliśmy o tym, że teren był wykorzystywany przez PGR, ale ze względu na to, że nasz rozmówca nie był pewien niektóre informacje uzyskane od niego po prostu pominąłem, bo brakowało mi właśnie tego potwierdzenia. Co ciekawsze okoliczny teren został podobno celowo zalesiony na odgórne polecenie ówczesnych władz.

      Usuń
  6. Muszę dopytać rodziców, odwiedzę ich po nowym roku, może coś więcej mi na ten temat powiedzą, to się podzielę ;-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój dziadek urodził się w Wołoszkach (w akcji Wisła przesiedlony na Warmię), tym bardziej miło mi było poczytać, o tym miejscu, którego już nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  8. Proszę mi wybaczyć to pytanie, ale muszę o to Pana spytać (chcąc uzupełnić historię tej wsi). Czy zechciałby Pan coś napisać na mojego e-maila na temat mieszkańców Wołoszek, kim byli, jak żyli? Z pewnością zna Pan jakieś rodzinne przekazy, opowieści itd. A być może posiada pan jakieś stare fotografie z widokiem wsi?

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja słyszałam o jeszcze jednej miejscowości która nie istnieje od wojny, znajdowała się nad samym bugiem , opowiadał mój tato , ponoc zostały tylko drzewka owocowe, sąsiad jego pamięta ze kobiety z tej wsi robili pranie w rzece. Ciekawa jestem tej wsi historii,ponoć nazwywała się Kołodno!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. To prawda istniała taka miejscowość, lecz po drugiej stronie rzeki Bug, (Czyli obecna Białoruś). Była ona położona przy ujściu rzeki Leśna do rzeki Bugu, nieco dalej w kierunku zachodnim od tej miejscowości znajdował się most na Bugu, droga do mostu wiodła przez Łęgi, co ciekawsze fragmenty drogi zachowały się do dnia dzisiejszego, a po moście w rzece do dnia dzisiejszego sterczą drewniane pale.
    O Kołodnie wspomina w swojej książce pt: „Dolinami rzek”, min: Zygmunt Gloger o to króciutki cytat z książki, „Tu i ówdzie pomiędzy Neplami, a Kołodnowem, napotykamy ogromne dęby zczerniałe w korycie rzeki”. A to cytat który mówi o ukształtowaniu terenu w pobliżu tej miejscowości. „Na pagórkach nadbrzeżnych, poniżej Kołodnowa, gdzie rzeka robi zakręt ku południowi, znalazłem rozsianą na powierzchni niezmierną ilość krzemienia”.

    OdpowiedzUsuń
  11. dzięki za informacje!!!1

    OdpowiedzUsuń
  12. Ma pan bardzo fajną pasję, mam nadzieje że będzie się szerzyła i odkryje nam pan nowe nieznane i zapomniane zakatki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wpisałam w Google nazwe Wołoszki i ukazał mi sie powyzszy artykuł,oraz posty.MOJE Wołoszki były koło
    Rzeszucka na Wołyniu.Posiadam skan zdjecia z roku 1906 r.z grupa mezczyzn w mundurach i bez,prawdopodobnie po polowaniu.Na zdjeciu jest mój pradziadek i jego syn-mój 14-letni wówcza dziadek.
    Wanda

    OdpowiedzUsuń
  14. Wpisałam w Google Wołoszki i pojawił sie powyzszy artykuł wraz z postami.
    Posiadam skan zdjecia z roku 1906 r.podpisany przez mojego dziadka-Cały rewir Wołoszki.
    Moje Wołoszki były jednak koło Rzeszucka.Na zdjeciu jest grupa mezczyzn w mundurach i bez prawdopodobnie po polowaniu .Jest tam m.in.mój pradziadek i 14-letni wówczas dziadek.

    OdpowiedzUsuń
  15. To prawda istnieją też Wołoszki na Wołyniu na północ od Równego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy blog. Czekam na następne posty :)
    Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuje i również życzę Szczęśliwych i Wesołych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  18. Obok Wołoszek w lesie była wioska partyzancka (pozostały ślady po kilku małych ziemiankach i jednej dużej). Miejsce to zostało zbombardowane bombami kulowymi.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest jeszcze jedna osada nad Bugiem niedaleko Kodnia która znikła z mapy ale pozostały fundamenty, to Sugry (zresztą przepiękne miejsce widokowe z ładną plażą) obok potężne leje po wysadzonych magazynach niemieckich z II wojny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Niedawno byłam na Sugrach. W dwie godziny 2 kosze grzybów. Studnię jeszcze widać. Ostatnia chałupa już się wali.

    OdpowiedzUsuń